Przejdź do treści głównej

Mycie

Jeśli problem zaczyna się już na wejściu, technologię mycia trzeba dobrać do rodzaju surowca, poziomu zabrudzenia i tempa pracy linii. Chodzi o czysty produkt, który nie obciąża kolejnych etapów procesu.

Zobacz karty maszyn
Liście sałaty myte w przemysłowej myjce wodnej na linii przetwórczej.

Mycie decyduje o tym, z czym pracuje reszta linii

To zwykle pierwszy etap obróbki i najłatwiej go niedoszacować. Produkt, który wychodzi z mycia nierówno oczyszczony albo uszkodzony, obciąża każdą kolejną operację. Sposób mycia trzeba dopasować do surowca, poziomu zabrudzenia i rytmu pracy całej linii.

  1. Surowiec narzuca sposób mycia

    Warzywa korzeniowe z polową ziemią i delikatne owoce wymagają zupełnie innego traktowania. Technologia, która świetnie czyści jedno, potrafi uszkodzić drugie. Dobór zaczyna się więc od produktu, nie od katalogu maszyn.

  2. Czysto nie znaczy agresywnie

    Celem jest produkt dokładnie oczyszczony, ale z zachowaną strukturą i świeżością. Systemy bębnowe, kąpielowe i natryskowe różnią się właśnie tym, jak godzą skuteczność z delikatnością.

  3. Woda to realny koszt procesu

    Mycie to także zużycie wody i środków myjących w codziennej pracy zakładu. Recyrkulacja i automatyczne dozowanie ograniczają koszty, które przy dużej skali rosną szybciej niż wydajność.

  4. Wejście musi trzymać rytm linii

    Wydajność mycia dobiera się do realnego tempa dalszych etapów, nie do wartości maksymalnej z karty katalogowej. Zbyt wolne wejście dławi linię, zbyt szybkie tworzy zatory między operacjami.

Systemy mycia dopasowane do surowca i skali

Od delikatnych liści sałaty po warzywa korzeniowe prosto z pola — każdy surowiec wymaga innej mechaniki mycia. Myjki GEWA i HEWA firmy KRONEN pokrywają mycie delikatne i standardowe, a maszyny specjalne i myjki bębnowe SKALS domykają cięższe zastosowania.

Myjki GEWA KRONEN